Czy poszedłbyś na występ tancerek XXL, takich jak zespół Danza Voluminosa?
W powszechnej opinii odpowiednie otoczenie sprzyjające aktywności fizycznej, a więc ścieżki rowerowe, ścieżki zdrowia, parki czy deptaki sprzyjają ograniczaniu epidemii otyłości. Specjaliści wielokrotnie zalecali takie rozwiązania i promowali je wśród osób decydujących o zagospodarowywaniu terenów mieszkalnych.
Wyniki dwóch badań przeprowadzonych przez kanadyjskich naukowców nie wykazały jednak związku pomiędzy otoczeniem sprzyjającym aktywnemu wypoczynkowi a niższą wagą okolicznych mieszkańców.
Łącznie wzięło w nich udział 2300 osób, a analiza objęła ich stan zdrowia, wskaźnik BMI, status socjoekonomiczny i inne czynniki demograficzne, dietę, aktywność fizyczną, otoczenie (bliskość terenów sprzyjających czynnemu wypoczynkowi) oraz powód wybrania tego właśnie miejsca do zamieszkania.
Badacze wykazali istnienie pewnych zależności:
- osoby z większym wskaźnikiem BMI miały niższy status socjoekonomiczny
- osoby, które celowo zamieszkały w sąsiedztwie sprzyjającym pieszemu przemieszczaniu się częściej zachowywały prawidłową masę ciała
- osoby, dla których sąsiedztwo nie miało znaczenia, miały większą tendencję do tycia
Co ciekawe jednak, długoterinowe badanie wykazało, że u osób, które deklarowały celowe zamieszkanie w pobliżu terenów rekreacyjnych, zaobserwowano stopniowe przybieranie na wadze. Ten zaskakujący wniosek przeczy tezie, że takie osoby są bardziej aktywne, przez co powinny łatwiej utrzymywać swoją wagę pod kontrolą.
Autorzy badania nie potrafią wytłumaczyć tego zjawiska.